* Odmiany dostępne u wybranych dystrybutorów

Najnowsze informacje ze światowego rynku rzepaku

Informacja przygotowana przez ISTA Mielke GmbH – analizy i prognozy dotyczące globalnego rynku rzepaku, oleju, tłuszczy oraz śruty, Hamburg, Niemcy. Więcej informacji o profilu firmy oraz poszczególnych usługach na stronie www.oilworld.de

Ceny rzepaku umocniły się znacząco w ostatnich trzech tygodniach po znacznym skoku cen olejów roślinnych na rynku światowym. Nadciągający deficyt podaży doprowadził do wzrostu cen oleju palmowego o ponad 35% od października. Światowa produkcja oleju palmowego maleje, popyt nadal rośnie, zapasy spadną do wieloletniego minimum w stosunku do konsumpcji. Na światowym rynku nie ma deficytu soi. Ale słaby popyt światowy na śrutę ogranicza tłocznie oleju sojowego oraz utrzymuje produkcję oleju sojowego poniżej możliwości. Rynek w Chinach jest zniżkujący dla śruty a zwyżkujący dla oleju.

Ceny rzepaku są wspierane rosnącymi cenami oleju. Oto kilka faktów odgrywających główną rolę w przyszłych trendach cenowych na europejskim rynku rzepaku:

Reglamentacja popytu w UE: Ograniczone krajowe zapasy rzepaku będą wymagały regulacji popytu rzędu 0.9-1.0 mln ton w lipcu/czerwcu 2019/20 (Szczegóły w OIL WORLD Monthly of Dec 13, www.oilworld.de). Jak dotąd w bieżącym sezonie tłoczenie oleju spadło nieznacznie, powodując przesunięcie ograniczeń na styczeń/czerwiec. Zniwelowanie tego procesu jest możliwe do osiągnięcia jedynie za pomocą wyższych cen.
Import z państw trzecich: Tegoroczny poważny deficyt w produkcji rzepaku pobudzi  europejski import rzepaku w rekordowej ilości 5.4 mln ton w 2019/20 (wzrost o 1.1 mln t). Ostatnie informacje wskazują na rekordowy import z krajów trzecich w wysokości około 3.5 mln ton w  okresie lipiec/grudzień (największe ilości wpływają z Ukrainy i Kanady). Jednakże, w sytuacji kiedy w republikach byłego ZSSR pozostały jedynie ograniczone  dostępne zapasy a w Australii odnotowano znaczny spadek uprawy rzepak

 
u, duża część europejskich potrzeb będzie musiała być zaspokojona przez rzepak importowany z Kanady. To z kolei ograniczy zdolność europejskich zakładów do zaspokojenia zapotrzebowania ze strony przemysłu spożywczego ponieważ rzepak kanadyjski jest prawie w całości modyfikowany genetycznie.
Popyt na import z Chin: W obliczu niemożności zakończenia konfliktu handlowego między Kanadą a Chinami powstały okoliczności sprzyjające ostrej konkurencji, ponadto tegoroczna susza zmniejszyła australijskie zapasy rzepaku. Według doniesień chińskie  tłocznie zakupiły w ostatnich tygodniach znaczące ilości australijskiego rzepaku w cenach jakie oferowane są przez europejskich konkurentów.

Na podstawie powyższych informacji spodziewamy się, że ceny rzepaku w Unii Europejskiej będą nadal utrzymywać się powyżej 400 euro, prawdopodobnie osiągając lub przekraczając nawet 420 euro. Do tego przyczyniają się zwyżkujące ceny oleju palmowego i sojowego na rynku światowym. Pierwsze informacje o siewach rzepaku ozimego nie dają dużej nadziei na znaczące przywrócenie wysokiego poziomu produkcji UE w 2020 r.  Powoduje to, że będziemy mieli do czynienia z wysokim poziomem cen rzepaku.